| Relacja z Ozzy'ego |
| Autor: Cwiet |
|
I CAN'T FUCKIN HEAR YOU! – Relacja z koncertu Ozzy'ego Osbourne'a w Trójmieście. 09 sierpnia na granicy Gdańska i Sopotu w Ergo Arenie we własnej osobie pojawił się Książę Ciemności, niezniszczalny Ozzy Osbourne
Ozzy zgodnie ze swoim zwyczajem, co drugi utwór krzyczał, że nie słyszy publiki, zgodnie ze swoim zwyczajem polewał publiczność pianą ze specjalnego węża, zgodnie ze swoim zwyczajem wylał na pierwsze szeregi pod barierką i na siebie kilka wiader wody, zgodnie ze swoim zwyczajem dreptał po scenie, zgodnie ze swoim zwyczajem niezdarnie podrygiwał i zgodnie ze swoim zwyczajem dał fantastyczny koncert!
Wszyscy Ci, którzy wypełnili Ergo Arenę dostąpili zaszczytu udziału w koncercie, który okazał się praktycznym heavy metalowym misterium. Nie było żadnych telebimów, scenicznych potworów, multimediów i innych dodatków, była za to muzyka głos i charyzma Ozzy’ego. Kawałek I don’t know zabrzmiał mocno i energetycznie, Iron Man i War Pigs poraziły ciężkością, Mama I’m coming home wypełnił melodią a Paranoid - na bis - zmiażdżył doszczętnie Ergo Arenę.
Nie sposób pisać inaczej o Ozzy’m jak tylko w samych superlatywach, przez publiczność traktowany jest, co najmniej jak postać nie z tego świata i chyba coś w tym jest. Niejednokrotnie można się o tym przekonać czytając autobiografię Ozzy’ego Pt „Ja, Ozzy”, której to lekturę gorąco polecam. Jako rozgrzewacz wystapił zespół Maqama – ale szczerze powiedziawszy – delikatnie rzecz ujmując – nie zachwycił. Lekkie poruszenie wywołał jedynie coverem Whole Lotta Love Led Zeppelin.
|

