Rockz'n'Shout
Ostatnia wiadomośc: 1 tydzień, 2 dni temu
- Szewczyk Krz : Fajny pomysł ten rock w wolnych chwilach
- Goliath : A co za różnica? ;>
- marian filip : damian ma tu konto?
- Goliath : Dzisiaj zapraszamy na Filmowy Poniedziałek: "8 cześc prawdy" i "Lektor"!
- Goliath : koniec testu! :) Miłego korzystania! :)
- Goliath : test6
Tylko zarejestrowani użytkownicy
Logowanie
Statystyki online
Naszą witrynę przegląda teraz 13 gości| Upitov |
| Wpisany przez Goliath |
|
O nazwie zespołu powstała cała LEGENDA O UPITOVIE, którą można przeczytać na portalu nasza-klasa.pl na fikcyjnym koncie UpitoV, w dziale "o mnie" Do rzeczy... Zespół powstał z inicjatywy Maćka Bardo i Karola Gronek, którzy to we wrześniu 2008 roku poznali się w szkole, odrazu okazało się, że mają podobne gusta muzyczne i bardzo się polubili. Maciek usłyszał Karola głos na jakimś występie teatralnym i zapytał go czy nie chciałby utworzyć z nim projektu Hard Rock-owego.
< Potrzebowali jeszcze dwóch gitarzystów, Karol miał w klasie gitarzystę, który był jego przyjacielem był to Gerat, wspólnie dogadali się i znaleźli jeszcze Boskiego Krzysia, którego Karol znał już wcześniej bo miał śpiewać z nim wiele lat wcześniej w Heavy Metalowym projekcie. < Zbieranie składu trwało miesiąc od września do października, zimą chłopcy zaczęli już się regularnie spotykać. Znaleźli również Adama, perkusistę, nie znali go za bardzo, ale potrzebowali, więc zapytali czy nie chciał by z Nimi grać, czegoś w klimatach AcDc, ten po namyśle sie zgodził. < Niestety w toku prób zimą 2008, Adam pojawiał sie na co 6 próbie, nie angażował się w ogóle, a co gorsza, nie mówił wprost, że się nie pojawi, tylko przesadnie kręcił i miał za dużo innych planów. Nie był tak zaaspirowany projektem jak reszta chłopaków. < Na pewnej imprezie w 2007 roku Karol poznał Pawła Kolerę(Pablo), który to lubił sobie wypić i ponoć całkiem dobrze grał na gitarzę. Na przełomie roku 2008/2009 Karol złożył mu wizytę, w celu zaproszenia do wspólnego dżemowania. Już na pierwszych spotkaniach w garażu, jak i później na imprezach muzycznych u Ani Formelli w Redzie, chłopcy stwierdzili że Pablo ma niesamowity potencjał i aż nie dowierzali, że nigdy nie grał w żadnym zespole. Wszyscy bardzo go polubili, gdyż był osobą otwartą na nowe znajomości. Niestety nie mogli zatrudnić Pablo jako trzecie wiosło w UpitoVie, więc na oficjalnych próbach Pablo się nie pojawiał. Chłopcy specjalnie na potrzeby Adama pożyczali perkusję starego Polmuza, na jednej z prób, na perkusję przy wspólnym dżemowaniu Gerata, Barda i Grona, Boski zasiadł na kotły i już za pierwszym razem zaczął grać niesamowicie rytmicznie i było widać że ma do tego talent, ogarniając całą perkę. Gerat z Gronem, w kwietniu wyjechali do Wilna w celach naukowych, poznali tam pewne wino, które miało niesamowite właściwiości i było jedyne w swoim rodzaju, po powrocie skonsultowali nazwę z zespołem i zdecydowali o tym, że ich projekt będzie pod nazwą UpitoV, tak jak nazywała się Owa szlampa. Pierwszy występ miał się odbyć w maju w Technikum Chłodniczym w Gdyni na przeglądzie kapel rockowych. Jednak parę dni przed koncertem Adam stwierdził, że nie będzie mógł grać na koncercie, bez podania konkretnej przyczyny. Zespól wspólnie stwierdził, że zwykłe przeprosiny nie wystarczą, bo na gwał teraz potrzebowano perkusisty, Boski spędził kilka dni nieustannie ćwicząc partię perkusyjne do przygotowanych numerów, i w ostatniej chwili zdecydował się zastąpić Adama. Kapela była poczęści uratowana, jednak teraz brakowało drugiej gitary. Bez zastanowienia złożyli propozycję ich już wtedy przyjacielowi Pablowi, który przyjął tę propozycję bez wachania, pełen szacunku dla kunsztu jaki prezentował Bardo. Bardo mistrzowsko opanował granie i tworzenie riffów metalowych i hard rockowych, natomiast Pablo słynął z genialnej improwizacji i dużej charyzmy, oraz bebzona, który jest niezbedny każdemu bluesman-owi. Kluczem do sukcesu było to, że chłopaki w swojej skromności nawzajem mieli do siebie respekt i uważali, zawsze że "ten drugi jest lepszy". W takim układzie wiadomo było że Pablo i Bardo zajmą się partią gitarową, że Gerat jako dobry gitarzysta bez problemu ogarnie bas, a miał on już w czasie grania na gitarzę ochotę zająć się bardziej basem niż normalnym elektrykiem, że Boski będzie na perce, a Gron na wokalu. Tak ułożony skład wystąpił w Chłodniczaku w Maju, a parę dni później na "Projektorze"- charytatywnym przeglądzie młodzieżowych zespołów rockowych z okazji dnia dziecka. Zespół UpitoV niewątpliwie łącznie z dwoma innymi zespołami, wybił się na tym właśnie przeglądzie, z dużym hukiem rozeszło się wykonanie piosenki zespołu The Cream(Eric Clapton) noszącej tytuł White Room. Krótko potem powstało logo zespołu, szukanie próbowni, nagrywanie kawałków po znajomych studiach. Tworzenie swojego materiału i kolejne koncerty w Gdyńskim Rockz Clubie i Uchu. Po koncercie w Uchu w Październiku, UpitoV otrzymał propozycję rozwoju za granicą, ale to pozostanie narazie ich słodką tajemnicą. W Przęciągu roku zespół niesamowicie się rozwinął, tak wokalista barytonowo-tenorowe dźwięki wydobywające się z Niego, są coraz lepiej oszlifowane co jest zasługą jego regularnych lekcji na którę chodzi, tak samo muzycy z Boskim na czele w zawrotnym tempie się rozwinęli, aby być pełnoprawnymi wirtuozami, każdy swojego instrumentu. To narazie tyle...! |


