|
Wpisany przez emer
|
|
Piątek, 09 Październik 2009 11:03 |
|
eM - małe e DUŻE M Kilka lat temu w radio w całym kraju usłyszeć można było słowa: „tu wszystko się kończy i zaczyna – Gdańsk, Sopot, Gdynia...” - tak śpiewał wokalista eM. „Tramwaje jako komety”, bo o tym utworze mowa, pozwolił grupie zdobyć pierwsze miejsca, w konkursie dla „młodych kapel rockowych”, organizowanym przez radiową „Trójkę”. W 2004 roku eM wydało swój debiutancki album pt: „Kilka wyjść”, na którym znalazły się takie utwory jak: „W mojej głowie” czy „Kilka wyjść”, które dotarły do 5 miejsca listy przebojów Marka Niedźwiedzkiego. Ich pierwszy krążek został dobrze przyjęty zarówno przez słuchaczy jak i krytyków muzycznych. Dwa lata później eM wydali swój drugi album pt: „Taniec skośnookich delfinów”. Jak twierdzą muzycy tytuł był celowo tak niedorzeczny, by przy okazji kolejnych wywiadów wymyślać na jego temat niestworzone historię. Najbardziej znaną z nich była ta, że nazwa płyty upamiętnia wydarzenie ,w którym delfiny uratowały w Nowej Zelandii życie płetwonurkom. Na pytanie dlaczego skośnookich, odpowiadali: „...bo delfiny pochodziły z Zatoki Chińskiej...”. Tak na marginesie - historia z delfinami okazała się prawdziwa. Muzycy eM zakończyli niedawno pracę nad swoim trzecim krążkiem, który jak deklarują, jest bardzo dynamiczny i gitarowy. Teksty na nowym albumie poruszają tematykę społeczno-obyczajową, bez zbędnego słodzenia. Niestety nie jest jeszcze znana dokładna data premiery płyty. - Jeśli kryzys nie pokrzyżuje nam planów najpewniej wyjdzie ona na wiosnę - komentuje Dalecki - wokalista i gitarzysta eM. http://www.em.com.pl/
|